Fossil, fossil, królestwo za fossil…

Gdybyście widzieli gdzieś piękne kaboszony skamieniałego koralowca lub amonitu, dajcie znać :) Albo lepiej nie. W tym miesiącu wydałam na zakupy półproduktów więcej niż zarobiłam. Najbardziej cieszę się z bursztynowych nefrytów – dziękuję, że jeden z moich ulubionych sklepów domówił go, na moją prośbę. Wykupiłam połowę… ;) Bo żółty to podobno kolor mojej aury. Ja tam nie wiem, ale lubię takie barwy, mocne acz nie żarówiaste. Przełamane bursztynem.

Fossil, skamieniałości. Tak pięknych kaboszonów, jak te na zagramanicznych stronach, nie widziałam u polskich dostawców, szkoda. Zamiast kaboszonów amonitów w oprawie kamienia mam dwie płaskie połówki wyjątkowej urody amonitów z w pełni wypełnionymi kryształami komorami. Bez szarego „gipsu”. Nadal czekają na swoją chwilę, pieczołowicie owinięte bąbelkami.

Fossil to echa dawnej miłości do skamielin. Haft powrócił w sutaszu. Fossil zamiast paleologii na UJocie. Redaktorem jestem, choć nie w Przekroju, jak kiedyś mówiłam. Jak to się plecie… i powraca…

Reklamy

Informacje o sistermoon sisart

Świat fotografii, decoupage, biżuterii i kotów. Wymyślam i tworzę :) Strona autorska: www.sistermoon.art.pl
Ten wpis został opublikowany w kategorii Biżuteria i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s