O każdą biżuterię warto dbać, dłużej zachowa piękny wygląd: nie rzucać byle jak byle gdzie, nie trzymać w słońcu (niektóre barwione minerały blakną, inne żółkną, blaknie też sutasz), warto przechowywać każdą parę kolczyków czy bransoletki w osobnej folijce z zamykaniem strunowym, ochroni to elementy posrebrzane przed ścieraniem i ciemnieniem, a i perełki nie ulegną tak łatwo zarysowaniu. Sutasz warto rozkładać włożone w folijki – w szkatułce, pudełku – na płask, by nie uległ odkształceniu.
Od pewnego czasu sutasz (szczególnie jasne kolory) impregnuję specjalistycznym środkiem do sutaszu. Nanocząsteczki zabezpieczają przed wilgocią i brudem. Faktycznie chronią, choć nie na wieczność i nie przed każdym rodzajem brudu. To tak jak z nieprzemakalną impregnowaną kurtką – pranie niszczy warstwę ochronną i wypraną kurtkę od nowa trzeba zabezpieczać impregnatem. Z doświadczenia: trzeba uważać na samoopalacze – mogą zabrudzić nawet impregnowaną biżu sutaszową.
Sutasz czeski, którego używam, wykonany z wiskozy, czasem z dodatkiem bawełny, ma na metce opis: prać ręcznie, nie wirować, nie traktować wybielaczem i środkami z chlorem, można prasować w najniższej temp. żelazka (jedna kropka) i czyścić chemicznie (znak P w kółku).
Tyle metka. Sutaszowa biżu to też minerały, perełki szklane, kryształki, metal. Szczególnie trzeba dbać o minerały i powłokę perełek, czy to Jablonexu czy to Swarovskiego – środek chemiczny może ją uszkodzić.
Datego najlepiej jest dbać o sutasz, przechowywać każdą parę kolczyków czy wisiorek w osobnej folijce (w takich folijkach wysyłam) lub w szyfonowej torebce, lub pudełeczku na biżuterię. Nie narażać na kontakt z trwale barwiącymi substancjami typu samoopalacz czy kawą. I jeśli wiemy, że mamy sutasz impregnowany, najlepiej nie robić z nim nic.
Jeśli się zabrudzi – prać ręcznie w delikatnym płynie, np. Perle. Suszyć rozłożony, świetnie sprawdza się monitor kineskopowy jako suszarka ;) Taki sutasz traci ochronną warstwę, można ponownie go zabezpieczyć impregnatem (małe opakowania impregnatu 100ml dostępne są m.in. w Bukowcu i Bazarzedekoracji).
Płyn ochronny zmniejsza czepliwość kurzu, zwiększa trwałość kolorów, biżu faktycznie mniej namaka i mniej się brudzi. Ale płyn zmiękcza też sutasz, dlatego traktowane nim kolczyki lub bransoletki niepodszywane filcem ani skórką są bardziej wiotkie (tyczy płynu z Bukowca). Czasem mi to zmiękczenie trochę przeszkadza – wolałabym, by wzór był “twardszy”, szczególnie w ażurowych bransoletach – dlatego do ażurów wolę używać środka z bazarudekoracji – lekko usztywnia.


Bardzo pomocny wpis, pięknie dziękuję. Mam pytanie: czym jest “specjalistyczny środek do sutaszu” i gdzie można go znaleźć? Od niedawna zajmuję się sutaszem i chcę, żeby moje dzieła znalazły się w rękach nabywców w jak najlepszym stanie. Bardzo proszę o odpisanie na mój adres mailowy. Z góry dziękuję!
Żadna tajemnica – to impregnat do sutaszu z Bukowca :) Pojawił się też impregnat w Bazarze Dekoracji – następnym razem kupię, podobno lekko usztywnia…
Gdyby ktoś chciał się podzielić swoimi doświadczeniami z czyszczeniem sutaszu, proszę o info :)